piątek, 26 lutego 2010

Zi-ma Trzy-ma

Zima trzyma
Jeszcze rozpościera swój śnieżnobiały płaszcz.
Jeszcze nas głaszcze swoją chłodną dłonią.
Jeszcze na nas chucha mroźnym oddechem.
Innuickiej dziewczyny zima się nie ima.

Korzystając z ostatnich dni jej pobytu w naszym kraju (dostała już wypowiedzenie), mogłam zanurzyć się w ciepłe poły futrzano-zamszowej kamizelki. Kupiłam ją parę lat temu, kiedy nikt u nas praktycznie w takich nie chodził a boom na nie miał przyjść za kilka lat, więc wzbudzała i w sumie do dziś wzbudza spojrzenia a nierzadko i komentarze różnej treści. Nie przypuszczałabym nigdy że taka rzecz może wzbudzać jakiekolwiek kontrowersje.Zwłaszcza, że mis jest sztuczny, czego jak widać wiele osób nie rozróżnia..
W Skandynawii to żadna nowość i dziewczyny już we wrześniu, październiku, kiedy zaczyna się robić trochę chłodniej, otulają się różnymi mięsistościami futerkowymi (nierzadko naturalnymi), łącząc je w lżejszymi rzeczami pod spodem. Jakoś u nas zwykle się uważa, że jak już zimno to się otulamy od stóp do głów i że to mało praktyczne, bo reszta ciała odsłonięta wiec jaki sens grzać górę.
Nie wspomnę o parokrotnie napotkanym lisku zawiniętym wokół szyi- takim jak z szafy naszych babć z lisim wyprawionym zeschniętym pyszczkiem i szklanymi oczkami. W Polsce nie nie miałam odwagi włożyć odziedziczonego po babci włąsnie takowego szala, tam zaś niejednokrotnie komplementował go obce osoby lub chciały sie dowiedzieć gdzie taki można nabyć lub odkupić ode mnie!
 Jest królową mojej zimowej szafy, i traktuję ją niezwykle nobliwie,choć paradoksalnie, nie noszę zbyt często. Bo właśnie z powodu tego, że jest w niej tak ciepło średnio się sprawdza w naszych kaloryferowych tropikach. Stylizacja nie byłaby kompletna bez pasującej biżuterii, folkowego warkocza i futrzanych botków.


futrzana kamizelka (eko)- VeroModa, .dk
biały podkoszulek- ?
beżowy kardigan- zara, sh
jeansy- Vero Moda, .dk


W obu pierścionkach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Duży z bursztynami przypomina mi pawi ogon. Jest rzeczywiście niezwykle efektowny. Ażurowa obrączka z misternym wzorem stała się tak popularna wśród przyjaciółek, iż podarowałam im taki sam w prezentach. Nasz klan ma więc swój znak rozpoznawczy:)

ring- Jarmark Dominikański, prezent

ring- Jarmark Dominikański, prezent

wisiorek- allegro
kolczyki- kość słoniowa, sklep jubilerski



Fur from top til toe
botki- rynek

Gdzie: Praca
Poziom wygody i samopoczucia podczas n
oszenia: 7/10

sobota, 13 lutego 2010

Miej serce i patrzaj w serce*

Od samego rana na nogach kiedy jeszcze większość śniła wtulona w ciepłe zwoje pierzyn z błogim uczuciem, że dziś budzik nie zadzwoni, że można odespać tygodniowe zmagania z życiem i codziennością. Puste ulice przykryte białym puchem. Miasto leniwie otwierające swoje przydymione oczy.
Sięgnęłam dziś po czerwień, dla dodania sobie energii do działania. Zbiegiem okoliczności kraje, które ukochałam najmocniej mają ten kolor w swoich flagach..:)
Naszyjnik jeszcze nie raz się pewnie tu pojawi, bo jego kolory pasują do nieskończonej liczby kombinacji i tonacji. Dodatkowo wzór w serca-niewinny i dziecięcy symbol miłości.. do bliskich osób, rzeczy, pasji, świata..
Pewnie pojawi się na wielu blogach. W końcu weekend walentynkowy. Markecing szaleje, obroty w sklepach, kinach, knajpach rosną. Można świętować lub nie, ale to fajnie że jakieś święto ogrzewa nam serca w środku zimy i przypomina że love. is. actually. everywhere. and is. the. most. important. thing. in. the. world. O czym w codziennym biegu często zapominamy.

*Miej serce i patrzaj w serce" to słowa znanego polskiego poety i dramatopisarza Adama Mickiewicza.
"Miej serce" oznacza i nakazuje nam abyśmy byli dobrzy oraz wyrozumiali, a także żebyśmy nie byli obojętni na krzywdy i cierpienia innych.Powinniśmy też postępować tak aby nikogo nie ranić. Druga część cytatu mówi o tym abyśmy nigdy nie oceniali ludzi powierzchownie tzn. np. po ich wygładzie. Powinniśmy patrzeć w głębię ich serca i duszy, żeby zobaczyć jacy są naprawdę w rzeczywistości.

Nowe Wyzwania przede mną. Niby dopiero, ale raczej już od poniedziałku, dlatego jest to czas przygotowań. Z miłości do czegoś co jest też moją wielką pasją. Może jednak jakaś Siła ma dla mnie Plan? Jest Znak. O resztę muszę się postarać Sama...









Jeansy-% .dk
Bluzka- sh
Sweter- zwykły sklep
Naszyjnik-Pepco
Kolczyki-prezent
Ring- %Pilgrim, .dk
Torba-% Rezerwat(Reserved)


Gdzie: Praca
Poziom wygody i samopoczucia podczas noszenia: 7/10

środa, 10 lutego 2010

Petrolowy zawrót głowy

Jakiego koloru jest benzyna? Czy można go określić? Jak i zastosowanie tej cieczy jej kolor to szerokie spektrum. Ogólnie rzecz biorąc w modzie sugeruje się, iż jest to mix niebieskiego z zielonym, coś między szmaragdowym a szafirowym. Wspomniała też o nim pewna szafiarka. Sporo go w mojej szafie, zakochałam się w nim i za najbardziej symbiotyczne z nim barwy uważam brązy, karmel, złoto, czyli raczej ciepłe kolory. Ja nawet jej zapach lubię, oczywiście nie z nadmiarze. Wolę jednak zawroty głowy z powodu mody. Niektórzy uważają że to dziwne, a przecież są i perfumy z nuta benzyny!
Oto jeden z ostatnio nabytych petrolowych szmatek (w rzeczywistości kolor jest bardziej w zielony niż niebieski)
p.s. czy ktoś widział taki kolor rajstop? a kolor tych te butów..ach...




Koszula- Cameieu%
Kamizelka- Cubus%
Jeansy- dk%
Naszyjnik-HM
Kolczyki/Bransoletka-Cubus
Nerdy-allegro
Opaska
- Kappahl%

Gdzie: Praca
Poziom wygody i samopoczucia podczas noszenia: 8/10



czwartek, 4 lutego 2010

Błękit o smaku kawy z mlekiem

Jeden z ostatnich łupów SH-owych. Miłość od pierwszego wejrzenia. Ukochane połączenie błękitu i kawy z mlekiem. Nie za duży, nie za ciasny, ciepły, niegryzący, wreszcie dłuższe rękawy, dekolt w serek, ale taki że można nosić z i bez czegoś pod spodem. Ostatnio jesteśmy nierozłączni. Tak mi z nim dobrze, że nie mam najmniejszej ochoty robić mu konkurencji w postaci wielu dodatków. Patrzę na bezkresny błękit za oknem, popijając mleczną kawę.

Gdzie: Praca, bieganie po mieście, spotkania z przyjaciółmi.
Poziom wygody i samopoczucia podczas noszenia: 10/10


sweter-Esprit, sh/ring-HM%

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Polar&Bear

Pogoda iście północna. Arktyczny lód. Sigrun zatapia się w tajemnice białego śniegu.
Poncho. Ileż ciepłości i praktyczności ma w sobie!Na doczepkę Sancho Pansa with Northern Star i Kwiat Północy.
W tle dobiega: "Jestem Misiem. Kochać chce mi się..".
Srebrne igiełki herbaty czekają na spożycie.
Poncho-B.Young,dk/Kwiat Północy-sh/ Sancho Pansa- SG, dk/Tea Set-Home&you

środa, 13 stycznia 2010

zgubne skutki zakupomanii :(

Dzisiejszy post dedykuję bliskiej mi osobie, która obchodzi dziś urodziny.
Dopiero dziś mam chwilę czasu usiąść do posta, który równie dobrze mogłabym zatytułować:

<<Jeśli nie chcesz mojej zguby, nie daj mi iść na zakupy, luby>>

Zguba z tego wyszła nieproporcjonalnie większa od zysków...czyli bitter-sweet Saturday

A było to tak:
Nic tego nie zapowiadało, wracałam sobie w wyśmienitym humorze ze spotkania z przyjaciółkami, miałam jeszcze sporo do autobusu, a na przeciwko przystanku Centrum Handlowe-narzędzie szatana i trwających promocji. Weszłam właściwie tylko do jednego sklepu, było to C&A. Wypatrzyłam jedną bluzkę, poszłam do przymierzalni. Chwilę wcześnie pisałam smsa, więc czekając na odpowiedz nie schowałam komórki, tylko położyłam na półkę...Przymierzyłam, zdecydowałam kupić, zebrałam swoje rzeczy i wyszłam do kasy... oj, gdybym mogła cofnąć czas...Pamięć jest zawodna i czasem wyświetla nam rekonstrukcje zarejestrowanych obrazów z różnym skutkiem. Kojarzy mi sie że jak zawsze rzuciłam okiem przy wyjściu i sprawdziłam jak zawsze czy zabrałam wszystkie swoje rzeczy..wychodzi ze tym razem nie...Najpewniej telefon został właśnie.. bo nie kojarzę sytuacji kiedy ktoś mógłby mi go wyciągnąć.. wyszłam śpiesząc się już lekko na przystanek..po czym okazało się że nie ma telefonu ani w czeluściach torby, ani w żadnej kieszeni.Pognałam szybko do C&A z płonna nadzieją że mój skarb będzie leżał.Ruchu tego dnia nie było prawie wcale, spytałam w kasie..Niestety...Zdarzyło się to również paru moim koleżankom.. i oby nikomu innemu już.. cóż za nieuwagę, roztargnienie, euforię kupienia nowej rzeczy czasem słono się płaci...
Jeśli jednak rzeczywiście zostawiłam telefon w tej cholernej przymierzalni to myślę sobie, że trafiłam na jakiś wredny niestety egzemplarz babsztyla(w końcu był to dział damski). Baba babie to raczej zrobiła, bo widać było od razu że mój telefon należy do kobiety(smycz i zawieszka,dla mnie o znaczeniu sentymentalnym)
Pokusić się o wcale nie nowy model Nokii ze zjechanymi brzegami..
Mówi się: " znalezione nie kradzione", ale w takiej sytuacji, jeśli ja bym znalazła telefon, z pewnością zaniosłabym go do sprzedawcy, że ktoś się zgłosi..lub zadzwoniłam na jakiś widoczny rodzinny numer z książki telefonicznej..
Także jestem zmuszona postarać się odtworzyć numery kontaktowe (części już niestety z pewnością nie uda się odzyskać, jak i innych danych..Telefon ten miała dla mnie wyjątkowo sentymentalną wartość, gdyż został mi podarowany jako zapłata za tłumaczenia, za które firma nie mogła mi zapłacić, bo robiłam je w ramach praktyki studenckiej..Jedyne pocieszenie że nie ma tam menu w języku polskim..
Całe szczęście, że sklep nie leży na mojej codziennej trasie, nie będzie mi przypominał. a bluzka jest małym pocieszeniem i będzie mi się kojarzyć z tą stratą. Jest nauczką dla nieuważnej zakupanny...


Bluzka-przeklęty C&A, %

piątek, 8 stycznia 2010

1 Pancerna i pies

Dzisiejszy post piszę już drugi raz, bo mimo zapisania chcąc przesunąć zdjęcia, wszystko mi się skasowało! Rozpacz i nerw. Znacie to?
Dzisiejszą notkę dedykuję Mojemu Tacie, który obchodzi dziś urodziny. Sto lat!
Do niego też należy czapka uszatka-bohaterka wpisu. Ma bagatela ponad 25 lat i trzyma się nieźle, niezłomna w walce z czasem, żarłocznymi molami, tylko się kurczy..więc korzystam póki mogę, zwłaszcza, że zima trzyma.
Czapka kojarzy się głownie z wojskiem i stanem wojennym, ale mi jakoś równie blisko jej fasonowi do 4Pancernych...
Moja rodzina darzy ten serial szczególnym sentymentem i biada temu, kto tknie pilota, jeśli natkną się na któryś z odcinków. Rozumiem ich. Po części mam podobnie, jeśli chodzi o moje własne ulubione seriale z lat dziecięcych, młodzieńczych jak i wszystkich po nich.
1 Pancerna więc i pies...Pluto, bo tak moi znajomi określają moją czapę ze względu na długie uszy zwisające po bokach. Mama dodaje, że dziewczyny, które również nosiły owe czapy w czasach wielkich mrozów niezastąpione, wiązały uszy lekko do tyłu- dla dodania szyku ( nie mylić ze sposobem na chłopa czyli uszy do góry). Mnie, póki co, żadna z tych opcji nie przekonała.
Poszukuję jedynie odpowiedniego dodatku, by czapę zindywidualizować. Trudno coś znaleźć, niezadużego i z igłą, która nie podda się przy próbie przebicia grubego poszycia czapy.
Póki co zadowalam się małym elementem folklorystycznym, poszukiwania trwają.
Myślę o czymś takim...nie tylko do czapy..ale nigdzie jeszcze na odpowiednią nie trafiłam.







konik-suwenir ze Szwecji