Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

bonjour żakietour

wariacje na temat
wciąż w tej samej tonacji
zmieniam tylko kombinacje



tee- tu
spódnica- Pepco
żakiet- Cocomore, tu
apaszka- %Textil, tu
torba- %Kappa, tu
baleriny- Biedronka
kolczyki-prezent od Mamy
Gdzie: Praca

wtorek, 29 kwietnia 2014

pomagranat

granat na granacie
dobrze robi szacie
przyprawiony pomarańczą
 i już nogi same tańczą
 
 
 
boyfriendy- H&M mama, sh
koszulka- %Reservat
żakiet- Pepco
komin- %Pieces, Vero Moda
baleriny- sh
wężowy ring- vintage, dk
kolczyki- Pieces, dk
Gdzie: Praca
Another Day Another Way
 


środa, 5 marca 2014

jaskółka i spółka

jedna jaskółka wiosny nie czyni
ale natura wie swoje i pomału forsuje
 a jaskółki do spółki dostały żakiet i szalik w kwiaty



żakiet, koszulka- Pepco, tu (old)
spodnie- %Vero Moda
sztyblety-% Olsen
naszyjnik- Glitter, dk (old)
pierścionek- % Kruk
komin-New Yorker, prezent urodzinowy 2013

czwartek, 28 listopada 2013

Fukcja Deluksja

Aby połączyć mocny amarantowy róż z cukierkowym karmelem odważyłam się już jakiś czas temu.
Teraz dodałam trochę pazura tygrysem na szyi i wężem na ramieniu.



tunika- sh (old)
spodnie- %Rezerwat
kardigan- Gina Tricot,sh, tu
komin- Forever 18
torba- sh
buty-Lasocki, CCC
Gdzie: Praca

czwartek, 24 października 2013

blue mood

żakiet w kolorze blue
no i nastrój też
pojawia sie coś out of the blue
i zaskakuje

woskowane jeansy- %Vero Moda- najlepszy zakup sezonu
koszulka z przedłużonym tyłem- Pepco
żakiet- Pepco(old)
komin- %Forever 18 (old)
buty- %Gortz (old)

Gdzie: Praca
Another Day Another Way


środa, 23 października 2013

leo leather


Dopadła mnie swego rodzaju menopauza modowa:
Nie chce mi się wymyslać nowych kombinacji,
szperać po wieszakach nowych i starych,
wciąż chodzę w tym samym.
Dopiero ostatnio trochę się wygrzebuję z tego stanu.
W poszukiwaniu sztybletów idealnych.



woskowane jeansy- %Vero Moda- najlepszy zakup sezonu
koszulka z przedłużonym tyłem- Pepco
skórzana kamizelka- sh, łup mamy
buty- %Gortz (old)
komin- %Forever 18 (old)
bransoletka- DIY (old)
Gdzie: Praca


niedziela, 30 czerwca 2013

ta ostatnia niedziela...

ostatnia niedziela czerwca
pierwszy dłuższy wyjazd rowerowy we troje
Goda dała nam się zabrać do Oliwy
i posmakować słońca na trawie
rower od zawsze daje mi niesamowite poczucie wolności
 


pasiak- lidl
jeansy- Vero Moda
komin-urodzinowy prezent 2013
baleriny-%Carry (oldies)
zegarek-Cropp (podejrzany u Honorci)
Gdzie: rodzinny wypad rowerowy

sobota, 29 czerwca 2013

Zatoka sztuki


 Nad Zatoką Gdańską w mieście Sopot Zatoka Sztuki leży
Teren zrewitalizowany industialnie.
Przyjemny wizualnie.
Warta zobaczenia wręcz gremialnie.
I ja tam byłam.
Baby z piasku z dzieckiem potworzyłam.
Śladów suchą stopą na sopockiej plaży narobiłam
 



fot. Katie
jeansy- Pepco
bluzka-prezent od mamy
baleriny- Deichmann
komin-forever 18, tu
zegarek-%Cropp

Goda: all by Pepco
Gdzie: spotkanie w gronie panien

czwartek, 13 czerwca 2013

Folk-love

No gdzie można znaleźć długo poszukiwaną jasną folkową tunikę idealną?
Wiadomo gdzie. 
I wiadomo z jakich rejonów geograficznych będzie ona stylistycznie pochodzić.
Niesamowicie miękka bawełna,delikatny haft, bufiaste rękawki, ach!
Materiałowe baleriny świętują już piąty sezon w mojej szafie, a kosztowały w przeliczeniu ok.10zł

tunika- Vila,sh
tregginsy- Vero Moda, tu
komin-prezent urodzinowy 2013
baleriny- % Netto, .dk (oldies)
Gdzie: Praca

wtorek, 21 maja 2013

Eterycznie

cytat z forum internetowego: 
Ładniejsze są eteryczne blondynki czy brunety wampy?
osobiście wolę kobiety wampy usmiech.gif mogą być też blondynki w tym typie usmiech.gif









eteryczność? hmmm, wątpliwe
wampi(ry)czność? też nie
nostalgiczność?
i owszem


bluzka- bon'A'parte, sh (old)
spodnie-Textil
apaszka-prezent urodzinowy 2013
baleriny-Deichmann
Gdzie: Praca

sobota, 27 kwietnia 2013

My Lisbon Story


Bom dia!
Witamy w stolicy Portugalii!
  ... w kraju gdzie znana marka lodowa ma zupełnie inną, przyjemnie spersonifikowaną nazwę ;)
   A na ulicach stoją takie oto budki z lodami-wdzięczne tło do zdjęć
           legginsy-%Vero Moda outlet, tee- no name, od mamy, kardigan- Inwear, sh, komin- Forever 21, buty- %CCC
                    Goda przetestowała kolejne łóżko i mogliśmy ruszać na zapoznanie miasta

 Na głównej reprezentacyjnej alei natknęliśmy się na pomnik słynnego rodaka;)
                                                 Przystanek przy butiku Gucci-nieplanowany
                 Goda była najszczęśliwsza kiedy mogła zaliczyć kolejną ławkę parkowo-miejską
                              Plac z imponującą i piękną w swej prostocie mozaiką.Black&white rulez.
                           Winda Św. Justyny (Jedna z czterech w Lisbonie). Jeszcze tu wrócimy!
                                    Pierwsza noc w stolicy. Wyspana i gotowa na dalsze eksploracje.
 Alfama-najstarsza dzielnica Lisbony i jedna z najurokliwszych.
Nas urzekła prowincjonalnym retro klimatem -zupełne przeciwieństwo gwarnej, ruchliwej i zatłoczonej Baixy czy Bairro Alto. Uliczki pną się na przemian mocno w dół i w górę-co mocno odczuliśmy jako rodzice małego dziecka tachający wózek. Dojeżdża tam słynna linia tramwajowa nr 28.
                                 Jedno z moich ulubionych zdjęć z tej podróży


                                                                    "nasi" tu byli....




                                                          Św. Antonii-patron Lisbony


Casa Dos Bicos
Budynek pochodzi z XVI wieku, jego fasada wyłożona jest kamiennymi piramidkami (ogólna liczba to 1125 sztuk). Jest jednym z nielicznych budynków, które przetrwały trzęsienie ziemi z 1755 roku. Należał do Afonso de Albuquerque, który był namiestnikiem króla portugalskiego w Indiach.
 Po drodze z Alfamy przypadkiem trafiliśmy na sklepik, przed którym  zebrał się spory tłumek.Weszłam do środka i oniemiałam-całe ściany ze zmagazynowanymi puszkami rybnymi-specjalności portugalskie różnych gatunków o przeróżnych smakach.Bez konserwantów z wyłącznie wyselekcjonowanych składników. Do tego wiekowa już pani, która siedziała w rogu i niczym świstak zawijała puszki w sreberka czyli w firmowe papierki.Niespiesznie,ale bardzo sprawnie i dokładnie-zapewne ten sam ruch powtarzany od lat.
Mogliby sprzedawać zapewne dużo więcej gdyby sklep był większy albo zrobiono by coś na kształt sprzedażowej linii produkcyjnej. Kasowania jak w supermarkecie. Ale po co? Tu wciąż ważny jest człowiek, dlatego wyboru dokonuje się przy ladzie, a nasz zakup jest starannie zapakowany i obwiązany sznureczkiem przez sprzedawcę i to bez względu na wartość sprawunków. Coś naprawdę wspaniałego!


 Park przy bazylice Estrella. Jeden z najpiękniejszych w jakich byłam. Ogólnodostępny, z dziki oswojonym ptactwem, olbrzymimi palmami i kaktusami, niezwykłym placem zabaw dla dzieci. 
Fajnie było przysiąść, zrelaksować się i poobserwować mieszkańców Lisbony oraz ich sobotnie rytuały i zabawy z dziećmi.




                    Bazylika Estrella-na przeciwko parku. Jak widać mocno wiało na tym wzgórzu.
                    Stąd rusza też wspomniana 28-mka. Tym razem w drugą stronę- w dół do dzielnic centralnych.

                         Tramwaje tej linii często są wynajmowane na różne okoliczności i eventy.
                      Może i było jeszcze trochę chłodno, ale za to mniej licznie turystyczne.

                                                 Widok na zamek św. Jerzego w Alfamie.
 A oto i nasza portugalska uczta wieczorna. Jakoś trzeba sobie radzić kiedy nie można wybrać się do jakiejś miłej zacisznej restauracji i przy dźwiękach fado rozkoszować się wieczorem, dobrą kolacją, kawą, winem..
 Ryba zamknięta w retro puszce. Bez porównania z jakąkolwiek do tej pory zjedzoną konserwą!
A to jeszcze nie koniec lisbońskiej relacji....