poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Orientalny poniedziałek

W poniedziałki, kiedy wszystkie muzea są zamknięte, warto wybrać się do Lizbońskiego Oceanarium w dzielnicy Oriente.
Dworzec Oriente to przepiękny budynek ze szkieletowym zadaszeniem z białej stali. Na obiekt składają się dworzec kolejowy, stacja metra i dworzec autobusowy. Powstał z myślą o dogodnej obsłudze wystawy EXPO w 1998 roku. Stacja Oriente nie traci uroku także nocą. Zmienia się w świecącą pajęczynę, do której prowadzą przerzucone nad ulicą przezroczyste kładki.
Teleférico (Kolejka linowa) 
Kolejka linowa zapewnia podróż ponad Parkiem Narodów, wzdłuż rzeki Tag. Długość trasy to około 1000 metrów.Zadziwiające jest, że w tej płaskiej części Lizbony kursuje kolejka jak w Alpach. Można z niej podziwiać prawie wszystkie atrakcje Parque das Nações-Parku Narodów, gdyż kursuje pomiędzy Oceanarium a Wieżą Vasco da Gama.W tle widać również most Vasco da Gama jeden z najdłuższych na świecie- 17,2 km. Jest on odporny na trzęsienia ziemi ponad cztery razy silniejsze niż to w 1755 roku.

Oceanarium w Lizbonie, to jedna z tych wyjątkowych atrakcji turystycznych stolicy Portugalii, która potrafi zachwycić każdego - zarówno najmłodszych, jak i już starszych wiekiem. Jest to największe oceanarium w Europie, w którym podziwiać można przeszło 25 tysięcy morskich stworzeń z całego świata!
Lizbońskie oceanarium znajduje się na terenie Parku Narodów, w dzielnicy, która przeszła gruntowną rewitalizację z okazji wystawy Expo w 1998 roku. W opinii wielu oceanarium jest najbardziej udanym przedsięwzięciem Expo'98 w Lizbonie. Co roku odwiedzane przez setki tysięcy turystów, z których wielu chce tam wrócić ponownie. Nieprzypadkowo, gdyż w oceanarium można spędzić wiele godzin przyglądając się magii podwodnego świata.
Cały budynek oceanarium składa się z czterech stref znajdujących się wokół centralnego akwarium, a każda strefa ma dwa piętra, co pozwala obserwować faunę i florę zarówno z powierzchni, jak z pod poziomu wody. Przekrój przez Antarktykę, Ocean Spokojny, Indyjski.W pomieszczeniach temperatury sa dostosowane do warunków jakie panują w danej strefie klimatycznej.
A zdjęcia, bez profesjonalnego sprzętu, nie oddają wrażenia jakie ma się spacerując pośród akwariów i obserwując te wszystkie morskie stworzenia.









Jedną z maskotek oceanarium są wydry, które rozbrajają swoim urokiem leżąc na grzbiecie i często łapiąc się za łapki swoich towarzyszy

Kiedyś na terenie Parku Narodów był opuszczony port, dziś jest to nowoczesna przestrzeń miejska o charakterze rekreacyjnym, handlowym i mieszkalnym. Do atrakcji Parku należą: największe w Europie oceanarium , 140 metrowa wieża widokowa Vasco da Gama, biegnąca wzdłuż Tagu kolejka linowa  Pawilon Wiedzy (Pavilhão do Conhecimento - Ciência Viva) czy niezwykły architektonicznie Pawilon Portugalski (Pavilhão de Portugal).
Każdy element dzielnicy dobrany jest w najmniejszym szczególe, a wiele części ma nawiązywanie nie tylko do historii Portugalii, ale też kolorów na fladze. Ach, żeby i u nas ktoś pomyślał i stworzył przestrzeń, która nie dość, że jest niezwykłą atrakcją turystyczną i zarabia na siebie, to jeszcze służy na co dzień mieszkańcom.












niedziela, 28 kwietnia 2013

Niedziela u Hieronimitów

W niedzielę, kiedy wszystkie muzea i biletowane atrakcje turystyczne Lisbony są dostepne za darmo, warto zobaczyć arcydzieło sztuki sakralnej-klasztor Hironimitów w dzielnicy Belém.
O ile w całej stolicy jakoś specjalnie nie widać tego bogactwa i potęgi jaką przecież Portugalia, dzięki swym koloniom niezaprzeczalnie była, o tyle klasztor wraz z bazyliką został wybudowany właśnie jako wyraz dziękczynienia za szczęśliwą wyprawę Vasco da Gamy do Indii.Klasztor Hieronimitów jest najwspanialszym symbolem potęgi Portugalii w erze wielkich odkryć geograficznych. W roku 1983 budowla została wpisana na Listę światowego Dziedzictwa UNESCO. To właśnie tu 13 grudnia 2007 r., podczas szczytu Unii Europejskiej podpisano formalnie tzw. Traktat Reformujący Unię Europejską, odtąd nazywany Traktatem Lizbońskim. Klasztor uważany jest za perłę stylu manuelińskiego. Styl ten łączy gotyk i rzeźby o morskich motywach oraz elementy orientalne. 

 Kolejka może wygląda odstraszająco, ale szybko szło a ze względu na sporą przestrzeń obiektu, nie czuło się tłumu turystów i ich oddechu na plecach.








       Goda akurat ucięła sobie przedpołudniową drzemkę

Torre de Belém (Wieża Betlejemska) to militarna budowla z 1515r. stojąca u ujścia Tagu do oceanu i uchodzi ona za jedyną zachowaną do dziś budowlę wzniesioną całkowicie w tzw. stylu manuelińskim.
W okresach późniejszych pełniła funkcję więzienia. W 1833 przez dwa miesiące był tu więziony generał Józef Bem, twórca Legionu Polskiego w Portugalii. W wyniku wielkiego trzęsienia ziemi z 1755 budowla przeniesiona została ze środka nurtu rzeki w obecne miejsce (stoi dziś na brzegu Tagu).



Nad wodą.. zawsze się znajdzie jakiś amator wędkarstwa
Pomnik upamiętniający przelot z Portugalii do Brazylii bez lądowania.
San Francisco? Rio de Janeiro? Nie! To wciąż Lisbona, która pozazdrościła tym i owym ich monumentalnych i kultowych budowli i postanowiła mieć własne
 

 Wapienny Pomnik Odkrywców ufundowany został dla uczczenia 500 rocznicy śmierci patrona odkryć geograficznych księcia Henryka Żeglarza. Wybudowano go w 1960 roku nadając mu kształt historycznego żaglowca. Na jego dziobie stoi Henryk Żeglarz z modelem karaweli w jednej ręce i mapą świata w drugiej. Na pierwszym planie widać również Vasco da Gamę i Luisa de Camoesa oraz innych portugalskich bohaterów (Pedro Álvares Cabrala, odkrywcę Brazylii; Fernao Magalhaesa, który przepłynął Pacyfik w 1520 roku). Na szczyt pomnika można wjechać windą.

                                     Tu już mocno wiało, jak na przystań morską przystało
 Przed pomnikiem znajduje się kamienna kolorowa mozaika w kształcie róży wiatrów z zaznaczonymi na mapie świata wyprawami portugalskich żeglarzy. Ufundowana została przez Republikę Południowej Afryki. Najlepiej widać ją z tarasu na szczycie pomnika.
 Bardzo spodobał nam się także park na przeciwko klasztoru Hieronimitów

Najsłynniejszymi portugalskimi ciastkami (pastéis) są Pastéis de Belém. 
Przepis na te malutkie babeczki jest ściśle strzeżoną tajemnicą, którą znają ponoć zaledwie trzy osoby. 
Delikatne, kruche ciastka z ciasta francuskiego w kształcie babeczek mają w środku pyszny, jeszcze ciepły krem. Przed zjedzeniem należy je posypać cukrem pudrem i cynamonem.
Podobne smakołyki można kupić w każdej lizbońskiej pastelarii, tylko pod inną nazwą Pastéis de Nata (ciasteczka śmietanowe)
Skoro nie mogłam delektować się portugalskimi kolacjami, musiałam jako łasuch skosztować choć owych specjałów-jako turystka kulinarna i aby mieć na ich temat własne zdanie. Nie kosztują też fortuny, a kolejka posuwała się bardzo szybko-co tu dużo mówić tu już idzie ekspresowa taśma.
W kawiarni jest aż pięć sal wykładanych niebieskimi płytkami azulejos z XVIII wieku. I nie mieliśmy problemu ze znalezieniem wolnego stolika. Kawa kosztuje tyle co wszędzie w Portugalii- czyli tanio;) 
Można też kupić babeczki na wynos. Dostaniemy je pięknie zapakowane z cukrem pudrem i cynamonem w torebeczkach.


 
Leniwe niedzielne popołudnie spędziliśmy na pikniku w parku, ciesząc się jak reszta lizbończyków piękną pogodą i niespiesznie biegnącym dniem...
                                                  w kraju gdzie pomarańcze rosną na ulicy....