środa, 16 lutego 2011

Vacanze Romane II

Drugiego dnia Wieczne Miasto przywitało nas deszczem i wiatrem.
Idealna aura na muzealne eksploracje, które i tak były w planie, ale pogoda sprawiła, iż nie żal nam było czasu na kontemplację zbiorów Muzeum Watykańskiego.

travel tip: Dla tych, co już studentami być przestali, a nie dotyczy ich jeszcze zmiana kodu z 2 na 3 z przodu donoszę, iż karta Euro dała mi nie tylko ubezpieczenie za granicą, ale także sporo zniżek w rożnych miejscach, np. zakup biletu do Muzeum Watykańskiego z 50% zniżką. Niebagatelne 9 euro w kieszeni, które można było wydać na pyszna kolację i/lub włoską kawę z deserem!(Nie jest to treść sponsorowana) 

   Tak wyglądały nasze buty po przejściach pogodowych tego dnia...
   Na szczęście potem już się wypogodziło i piękna, słoneczna wiosenna aura nie opuszczała nas do końca pobytu.






 

 Targowisko (p)różności czyli dorożki, double-decker na autobusowe tripy po mieście, buda z hot-dogami i Bazylika Watykańska w tle-lub jako główny bohater tego misz-maszu.







 
 
 


   Warto wspiąć się na kopułę bazyliki i warto mieć czas na kontemplowanie widoku, obserwację ludzi,         szczegółów architektonicznych. 

Obowiązkowa kartka do babci;)
W połowie naszego pobytu zmieniłyśmy miejsce noclegu, aby szerzej i pełniej poznać koloryt miasta.  Początkowo myślałyśmy o osławionej dzielnicy bohemy- Trastevere czyli Zatybrze, ale ostatecznie stanęło na dzielnicy przyległej do Watykanu. I to był strzał w 10!
Cicha, spokojna okolica (bliskość świętego miejsca zobowiązuje:), ale też nie było to absolutnie miejsce nacechowane klimatem pielgrzymkowo-modlitewnym, trochę inna architektura i otoczenie, fantastyczne małe knajpki, gdzie z obsługą porozumiewałyśmy się w uniwersalnym języku gestów i paru poznanych włoskich słów. O dziwo też to właśnie przy Watykanie były najniższe ceny kartek i pamiątek.
No i w niedzielę, miałyśmy rzut beretem na spotkanie z papą;)
 
Zupełnie inny aspekt stanowi gwardia papieska
Stroje na chłodniejsze dni...

I w pełni reprezentacyjny outfit

    W jednym oknie udało się podejrzeć czekające na założenie mundury.
    (każde miało kartkę z imieniem i nazwiskiem)
  Zostawiamy Watykan, by poznać inne zakątki Wiecznego Miasta...
 Jeśli się pójdzie jedną z alei prowadzących od placu św. Piotra, natrafi się na zamek św. Anioła, który z     Watykanem łączy tajemne podziemne przejście.
 
wearing:
bluzka/blouse-sh
kamizelka/vest- % Cubus, tu
spodnie/trousers-%Camaieu
sweter/sweater- %Makalu
kurtka/jacket-H&M,sh
chusta/scarf- sh, tu
baleriny-%Ray, tu
Campo di Fiori...
..pachnące przyprawami, targiem owocowo-warzywno-kwiatowym o bardzo średniowiecznym charakterze




Piazza Navona...
...okupowane przez sprzedawców różnorakich form malarskich jak również  imigrantów chcących wcisnąć chińskie piszczałki i inne wynalazki. A to wszystko w cieniu zapierającej dech w piersiach fontanny Czterech Rzek (Fontana dei Quattro Fiumi).

Jedno z lepszych zdjęć prezentujących życie miasta "od kuchni":)
O tak wspaniałe zabytki trzeba w końcu rzetelnie dbać i nie zaniedbywać żadnych miejsc, gdziekolwiek by się one nie znajdowały. :) Zresztą motyw "pisiora" jest wszechobecny w całym mieście...
Bocca della Verità
 ..czyli Usta Prawdy
Według legendy, rzeźba pełniła funkcję wykrywacza kłamstw – podejrzany wkładał dłoń w usta, które miały się zamykać, odgryzając kończynę, gdy osoba mówiła nieprawdę i znajdują się w  przedsionku bazyliki Santa Maria in Cosmedin (należy sprawdzić godzinę otwarcia, bo można pocałować klamkę.Nam się udało za 2gim podejściem). Jest też informacja: "ONE FOTO FOR PERSON", aby nie blokować kolejki i dać szansę wszystkim.Nawet nie chcę wiedzieć co się tu dzieje w sezonie. Nam się udało strzelić po parę ujęć, ale tez tłoku nie było.
Usta prawdy pojawiły się w filmie "Rzymskie wakacje" z udziałem Audrey Hepburn i Gregory Pecka.
W jednej ze scen aktor wkłada dłoń w usta, udając następnie, że została mu odgryziona. 
Stoi tam też pamiątkowa tablica, a kartki z sekwencjami z filmu są dostępne niemal wszędzie.
Tablice z informacjami o filmach, których akcja miała miejsce w Rzymie i które tutaj były kręcone, są rozsiane po całej stolicy.
 

Piazza del Popolo
...gdzie mieszają się style i kultury: egipski obelisk, rzeźby sfinksa, kościoły bliźniacze

Na wzgórzu przy placu natrafiłyśmy akurat na plan filmowy;)
Kręcona była scena rozmowy księdza z dziewczyną, która zakończyła się...


Emocji więc Rzym tego dnia dostarczył nam co nie miara..zaczęłyśmy kościelne i skończyłyśmy w podobnej tematyce.

deve essere continuata....

poniedziałek, 14 lutego 2011

Vacanze Romane I

4 muszkieterki.
Przybyły z dwóch przeciwległych stron Bałtyku (po 2 na każdą stronę)
by zobaczyć, poczuć, posmakować, doświadczyć czym jest Wieczne Miasto, do którego prowadzą ponoć wszystkie drogi...

...a oto i Rzym widziany naszymi oczami...

Conclusione numero uno: zwiedzanie tak obleganego zawsze i wciąż miejsca w porze niszowego sezonu procentuje nie tylko korzystnymi dla kieszeni cenami przyzwoitych noclegów, ale przede wszystkim zdecydowanie mniejszą liczbą turystów. Nie twierdzę, że nie ma ich wcale- to chyba niemożliwe, ale pozwala dostrzec rodzimych Rzymian i poobserwować ich styl bycia i życia. 
Na Schodach Hiszpańskich można przysiąść, a nawet zrobić fotkę bez tzw. bohaterów drugiego planu. 
To samo tyczy się kolejek do muzeów i innych mniej lub bardziej topowych atrakcji wymienianych w przewodnikach (oczywiście nie ograniczałyśmy się tylko do nich).
Rzym przywitał nas piękną, iście wiosenną aura i temperaturą, a lokalny sklepik był tuż za rogiem i pozwolił skomponować cudowne colazione (czyt.kolacjone czyli śniadanie-przypis dla niewtajemniczonych)
W drodze na podbój miasta, dobiegło mnie bełkotliwe:
- Ciao, Bella!
Zostałam niespodziewanie skomplementowana przez widocznego na zdjęciu pana;)
Więcej incydentów takowych nie zaliczyłyśmy.
Cóż, żadna z nas nie jest długowłosą blondynka z nogami do nieba w niebotycznie krótkiej spódniczce (and czym też specjalnie nie ubolewamy)
Przy dworcu Termini zlokalizowanych jest najwięcej miejsc noclegowych dla odwiedzających Wieczne Miasto. Jest to też niezły punkt wypadowy praktycznie w każdy punkt stolicy.
Jako jego tygodniowy mieszkaniec mogę powiedzieć, iż jak większość europejskich stolic jest świetnie skomunikowany, bilety dostępne bezproblemowo w rozsądnych cenach. Z transportu publicznego korzystałyśmy jednak tylko w stanie wyższej konieczności (nagłe załamanie pogody) lub totalnego nóg schodzenia, bo jak wiadomo nic nie pozwala tak poznać miejsca jak błądzenie po uliczkach i samodzielne włóczęgi.

Nie byłabym sobą jakbym nie uwieczniła tej krowy. Zwierzaki te są moją wielką miłością i jeśli tylko nadarza się okazja, fotografuję krowie motywy podczas moich podróży (patrz tu) Mimo wszystko zdziwiła mnie ta krowa w Rzymie.
  Na dworcu serwują również atrakcje nie tylko dla żoładka, ale i dla oka;)
SPQRS (Senatus Populusque Romanus ) – łacińska formuła oznaczająca "senat i lud/naród rzymski". Stanowiła w starożytności oficjalną nazwęImperium Rzymskiego, a skrót SPQR spełniał funkcję godła państwowego i był tatuowany na ramionach rzymskich legionistów i jest w samym Rzymie używany do dziś.Umieszcza się go na słupach ogłoszeniowych, przystankach autobusowych,pokrywach od studzienek kanalizacyjnych, latarniach ulicznych i innych obiektach użyteczności publicznej. 
Inne rozwinięcia skrótu: 
Sono Porci Questi Romani – Ci Rzymianie są świniami. 
Solo Preti Qui Regnano – Tylko księża tutaj rządzą.

za Wikipedią
Rzym czy Wenecja, jakkolwiek: WITAMY!
Na mieście można spotkać wielu artystów mających pomysł na siebie

Cowboy w Rzymie?
Czemu nie!
A jeszcze lepiej jak sama Statua Wolności się pofatyguje;)

Są też i tacy, którzy zarabiają tworząc "chodnikale" czyli murale na chodnikach, odwzorowując znane dzieła mistrzów.
Ja byłam tym oczarowana!
Czy to Kraków, Zakopane, Nowy Jork czy Rzym, dorożkarz nawet w miejskiej dżungli na swoje wyjdzie.
Dojdźmy wreszcie do jakiś top- must-seenów

Colosseo

...a mnie zawsze interesują "tyły" i "bakstejdżowy" wymiar legendarnych miejsc..
 
handel "pamiątkami" made in ...
Czasem jednak samo sprzedawanie, a nie tylko zwiedzanie może być bardzo męczące. Wówczas można się udać w objęcia Morfeusza...



 Nie wiem o czym rozmawiali, ale konwersacja była zajmująca, a żołnierz legionów bardzo ujmujący i nienachalny. (opłata za pamiątkową fotkę był dobrowolna, a nie wymuszona i obligatoryjna)
Możnaby dodać dymek: "..a potem skręcasz w tą wąska drogę" albo:" mieliśmy tylko takie wąskie przejście w tym wąwozie.."
 ... a potem refleksja: "hm, czy jak mu powiedziałem aby skręcił w lewo czy w prawo?" lub:" hmm, chyba jednak trochę przesadziłem w tym wymiarem.."


Najbardziej jednak rzymskie koloseum urzekło mnie wieczorową porą, 
zwłaszcza że była pełnia
 

Piazza Venezia i il Vittoriano
Czyli Plac Wenecki i Ołtarz Ojczyzny.
Jeśli wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, to w Rzymie wszystkie prowadzą właśnie do tego miejsca. Budowla ta, zbudowana w całości z białego marmuru, jest zarówno pomnikiem króla Wiktora Emanuela II i Grobem Nieznanego Żołnierza. Z pomnika rozciąga się piękny widok na cała panoramę Rzymu.


Płonie tu wieczny ogień, a żołnierze trzymają wartę.
Akurat trafiłyśmy na ich zmianę.


 Fontana di Trevi
Tego miejsca chyba nie trzeba nikomu przedstawiać (La Dolce Vita, 1960, reż.Federico Fellini). I naprawdę zapiera dech w piersiach.Można godzinami siedzieć i kontemplować każdy jej element bądź też obserwować licznych turystów wokół.
Budowa fontanny w obecnym jej kształcie trwała 40 lat! I zasila ją woda doprowadzona akweduktem zbudowanym w 19 w p.n.e.Tym samym, który zasila fontannę Barcaccia znajdującą się u podnóża Schodów Hiszpańskich. 
Ten policyjny team bacznie obserwował teren przy fontannie, gdyż zarówno wspinanie się jak i kąpiel w niej są zabronione. Rozsądne i logiczne. Jednak nie dla wszystkich. 
Co rusz dało się słyszeć jednak upomnienia i dźwięk gwizdka.
 W Wiecznym Mieście alejami pomarańczowymi przyszło nam iść
 i lutowe podziwiać pomarańcze...
 A w "naszej" noclegowej dzielnicy, takie oto napis, z szacunku do mieszkańców powieszony.

deve essere continuata....