wtorek, 28 grudnia 2010

7, 8, 9 - było gorąco jak nie wiem

Lipiec, Sierpień lata pełnia. Było gorąco i można było do woli rozkoszować się lekkimi fatałaszkami, a najchętniej mieć jak najmniej na sobie. Aura psuła się zwykle w weekendy, kiedy wolne lub goście się zapowiadali. Letnie wyprzedaże zupełnie mnie obeszły. Uległam tylko miętowej pokusie i włoskim szaleństwom w kinie, kuchni i na własnej głowie. Tydzień w siedmiu odsłonach dał upust radości z powodu pojawienia się w szafie idealnej pary letnich spodni.
Wrzesień spochmurniał i przybyło warstw odzieży.
Były też zabawy panieńskie i małżeńskie.


Trele morele            Boho Chic                Inoa




3 komentarze:

  1. o nie:(... ja cieplo!!!:( masz piekne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspomnień czar:)W głowie się kręci:))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zdjęcia :)
    a włosów starsznie zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń